Polish Jazz vol. 30 - OLd Timers - Hallo - Hold The Line (1972)
Stan - jak NOWA! Cena - 9PLN

CD7 - Film Music
CD8 - Theater Music
CD9 - Film Music
CD10 - Don Kichot Niewiele jest w Polsce zespołów jazzowych, które mogłyby poszczycić się takim stażem jazzowym jak Sami Swoi. Grupa założona przez Juliana Kurzawę 1968 roku przetrwała wszelkie „burze i napory”, ale choć trzon składu pozostał niezmieniony, ewolucja stylistyczna jaką w ciągu 14 lat przeszli Sami Swoi jest niebagatelna. Zaczynali od grania jazzu tradycyjnego, a konkretniej jego chicagowskiej mutacji. I przez wiele lat taką „chicagowską” etykietą opatrywano zespół, który ani przez chwilę nie zamierzał zasklepiać się w jednej konwencji. Szef zespołu, Kurzawa stwierdził w Jazz Forum: „Od samego początku, od chwili kiedy zakładałem zespół przewidywałem, że będę grał różną muzykę. Zresztą zawsze grałem też modern. Nie chciałem się nigdy utopić w Armstrongu”. Istotnie, droga od tematów Mortona, Beiderbecke’a czy Armstronga do „Four Brothers” Giuffrego, czy wreszcie „Birdland” Zawinula jest dość daleka, ale przecież przebyta z żelazna konsekwencją.
(…)Znajdujemy na niej znane tematy jazzowe, w większości składające się na zgrabnie opracowane i zaaranżowane przez Jana Gonciarczyka pot-pourri. Gościnnie występuję z Samymi Swoimi trzej inni muzycy wrocławscy. I tu, choć wszyscy trzej w jednakowym stopniu przyczynili się do poziomu nagrań, o jednym z nich godzi się wspomnieć, przede wszystkim. W kilkanaście miesięcy po dokonaniu nagrań, 18 Listopada 1981 r. zmarł niespełna 23-letni tubista Dominik Witt. Ten młody, niezwykle utalentowany muzyk, jeszcze na miesiąc przed śmiercią występował na Jazz Jamboree – i to z sukcesem. Przepowiadano Mu wspaniałą karierę. I On sam wierzył w to, i kochał granie, i jakby nie chciał zauważyć śmiertelnej, niszczącej Go choroby. Solo w „monkowskim” „Round Midnight” pozostanie jego jedynym utrwalonym na płycie solem. Nie było mu nawet dane przeżyć kompozytora który odszedł w trzy miesiące później. Niech zatem płyta będzie jedynym w swoim rodzaju hołdem, jaki Sami Swoi chcą złożyć pamięci swego Kolegi.