Polish Jazz vol. 7: Ragtime Jazz Band, właśnie wpadło do kolekcji jako 51wsza część na półce;] Stan powalający nie jest, lecz za 20PLN kto zainteresowany by nie wziął? Właśnie;] Tym bardziej, że jak wiemy "pierwsza dziesiątka" jest ciężka do trafienia;] Póki co na półeczce z pierwszej dziesiątki leżą części 1, 5, 7, 8, 9... może ma ktoś do opchnięcia, którąś z brakujących?
Tomasz Szukalski (ss) Kazimierz Jonkisz (dr) Andrzej Jagodziński (pno) Roman Syrek (pz)
Prowizorka Jazz Band Stanisław Piotrowski (cb) Henryk Stefański (g, bjo) Jerzy Galiński (cl) Tomasz Sacha (voc, kazoo) Janusz Kalinowski (g)
Strona 1 1. After You've Gone (Henry Creamer - Turner J. Layton) 2. Ornithology (Charlie Parker) 3. Lover Come Back to Me (Sigmund Romberg - Oscar Hammerstein II) 4. Undecided (Charles Shavers - Leo Robin)
Strona 2 5. It Could Happen to You (Johnny Burke, Jimmy Van Heusen) 6. A Night in Tunisia (Dizzy Gillespie) 7. Slam, Slam Blues 8. Out Of Nowhere (J.W. Green, Edward Heyman)
Jedyna cyfrowa kopia przedostatniej części z serii, zgrana z taśmy... w tle "brzęczący" szum:( ale cóż... Oryginalny winyl też wyjątkowo ciężki do zdobycia. Na allegro nie widziałem jeszcze nigdy, a uwierzcie, że allegro pod kątem PJ inwigiluje dość dokładnie. Sztukę jakiś czas temu widziałem na ebayu z ceną około 100PLN;]
1. Selektor Junior (Karolak) 2. Guma (Karolak) 3. Kocur Naukowiec (Wróblewski) 4. Piasek(Urbaniak) 5. Wszystko o Kowalskich (Wróblewski) 6. Sympatie i Antypatie (Millian) 7. Byk (Kurylewicz) 8. Ballada dla Anny (Figiel) 9. Wieczorem po Marszałkowskiej (Kacperski) 10. Lisi Krok (Karolak)
Cytat z okładki:
Omówienie tej płyty jest dla mnie przyjemnością ale też i pewnym kłopotem, gdyż w Polsce prawie nie istnieje tradycja orkiestr par excellence jazzowych. Trzeba przyznać, że dopiero Andrzej Kurylewicz pierwszy powołał do życia orkiestrę jazzową dużego formaty. Stało się to w roku 1964: właśnie minęło dziesięć lat od momentu, kiedy "Kuryl" rozpoczął w Krakowie karierę jazzmana. Jako pianista jazzowy, a potem trębacz znalazł się w czołówce weteranów polskiego jazzu, dał się też poznać i poza krajem: w Wiedniu, Stuttgarcie, Francji, NRD, NRF, Danii, Bułgarii i Jugosławii. W 1964r. objął big band Radia warszawskiego, już jako leader-aranżer-puzonista. Rozpoczął od reorganizacji orkiestry wprowadzając doń solistów o ustalonej renomie jazzowej. Pierwszy publiczny występ w Filharmonii Narodowej w Warszawie utwierdził go w przekonaniu, że znalazł wreszcie poszukiwany od lat "instrument" orkiestrę. Otoczył się aranżerami spośród czołówki kompozytorów jazzowych i rozpoczął z zespołem systematyczną pracę, przygotowując ambitny, ciekawy repertuar.
"Skokiem wzwyż" - był VII Jazz Jamboree 64 w Warszawie. Big band uroczyście otworzył tę doroczną tradycyjną imprę, dając dosłownie "koncert gry" przed tysięczną rzeszą wybrednej, premierowej publiczności. Przyszłość orkiestry została ugruntowana.
Czy nad grą zespołu dominuje "myśl zespołowa"? Inwencja leadera? A może sugestie muzyki Count Basie'go i Ellingtona? - takie pytania mogą się nasuwać w momencie gdy zaczynamy słuchać płyty.
W miarę narastania dźwięków znajdujemy klucz: w oparciu o wielkie wzory orkiestra wypracowała indywidualny styl i klimat.
Big band Polskiego Radia pod dyrekcją Andrzeja Kurylewicza wspaniale wykorzystuje zarówno modern jak i podstawowe elementy muzyki jazzowej: blues i swing.
1) Selector Junior - debiut aranżerski wybitnego pianisty W. Karolaka. Choć w kompozycji można dostrzec wpływy Bill Evans'a i Quincy Jones'a, to jednak mamy do czynienia z autentyczną osobowością kompozytora. Solowe partie należą do: Kacperskiego - puzon, Banasiaka - sax-tenor, Kurylewicz - puzon-went.
2) Guma - nastrojowa ballada w której występuje jak gdyby nakładanie się barw i łącznie faktur. Solówka należy do Kurylewicza (puzon) - instrument został jednak tak zmiksowany, aby nie zaciemniać walorów całej orkiestry, dzięki czemu brzmienie puzonu jest jakby zawoalowane, zbliżone do dźwięku rogu.
3) Kocur Naukowiec- nie tylko tytuł jest pocieszny - poczucie humoru kompozytora uzewnętrznia się w utworze pełnym lekkości, utrzymanym w konwencji nowoczesno-swingowej. Partie solowe wykonują: F. Kowalski - trąbka-tłumiona i częściowo Banasiak - sax-tenor.
4) Piasek - debiut aranżerski M. Urbaniaka (sax-tenor) - utwór przejrzysty w formie bluesa, dwie części przedzielone wstawką-dwugłosem orkiestry i perkusji. Solówka - Kurylewicz
5) Wszystko o Kowalskich - znów do głosu dochodzi Wróblewski - "dowcipniś", który utwór poświęcił nie tyle trębaczowi Kowalskiemu co całej armii "polskich Kowalskich"
6) Sympatie i Antypatie - elegancki i zrównoważony utwór utrzymany jest w konwencji bopu, puzon + sax-tenor + flet prowadzą melodię uniesioną, a cały utwór jest właściwie popisem P. Figla - pianisty zespołu.
7) Byk - fragment 24-minutowego tryptyku baletowego, przygotowanego dla sławnego Teatru Pantomimy Wrocławskiej H. Tomaszewskiego. Nastrojowa Introdukcja ma miejscami "polskie brzmienie". W pierwszym fragmencie solistą jest trębacz Kowalski, w drugim - o lirycznym charakterze - melodię prowadzą puzony z sax-tenorami i na tym tle w solówce występują: Kurylewicz - tym razem na trąbce tłumionej, sax - tenor - Banasiak, najbardziej dynamiczny, o wzrastającym napięciu o kulminacji - Walter - Perkusja.
8) Ballada dla Anny - kompozycja pianisty (Piotr Figiel - przyp. red) zespołu, w której ciepły i serdeczny nastrój wytwarza się dzięki bardzo osobistemu stosunkowi do tematu zarówno kompozytora jak solisty (Banasiak).
9) Wieczorem po Marszałkowskiej - impresja pełna finezji, utrzymana w duchu nowoczesno-swingowym. Solówki: puzon - Kacperski i fortepian - Figiel.
10. Lisi Krok - ulubiona pozycja big bandu, skrzy się dowcipem, poczuciem humoru kompozytora. Solo: sax-tenor (Baniasiak). Jest to znakomita kropka nad "i" całej płyty.
Recorded in Warsaw, November 1964
A ja od siebie dodam, że mamy mało takich płyt, gdzie na jednym krążku mamy taką śmietankę, zaczynając od Ptaszyna, przez Kuryla, Karolaka, Urbaniaka, Miliana (!!) kończąc na Figlu (!!). Wyśmienite!
Polish Jazz vol. 52 Big Band Katowice Music for My Friends
Polskie Nagrania SX1560 (1977)
Bass - Jan Cichy, Zbigniew Wegehaupt Conductor - Zbigniew Kalemba Drums - C. Szymanski Flute - Mieczyslaw Wolny Guitar - Jarek Smietana Percussion - B. Dziedzic, Marek Stach Piano - Wojciech Gogolewski A Saxophone - Jerzy Glowczewski, P. Pikielny B Saxophone - E. Mika T Saxophone - Eugeniusz Okoniewski , Jerzy Jarosik , S. Nakielski Trombone - J. Smolarczyk, Lucyna Dziwoki, Lukasz Kurek, R. Syrek Trumpet - B. Aleksa, E. Modliszewski, G. Hartwig, J. Janiak
01. Happening 02. Lil' Darlin' 03. Sorcery 04. Ballada dla Alicji 05. Madrox 06. Hey, Man 07. Music For My Friend 08. Experience
Płyta, która ostatnimi czasy dzięki składance Polish Funk stała się bardzo popularna i poszukiwana przez kolekcjonerów. Nie bez pardonu. Jest genialna! Jazzowe, senne ballady przeplatane naładowanymi funkiem kompozycjami. Od zawsze lubiłem to połączenie jazz-funk, za Oceanem Blue Mitchell, Lou Donaldson a w Polsce mamy BB Katowice (choć nie tylko oni;] ). Uwielbiam, tą płytę!
Wladyslaw Dobrowolski - cornet, leader Jerzy Galinski- clarinet Dymitrir Markiewicz - trombone Mieczyslaw Mazur - piano Alfred Baranowski - banjo Andrzej Jarzebski - tuba Jerzy Dunin-Kozicki - drums Hans Carling (guest) - trumpet
1. Ragtime'owy Chłopiec 2. Kalosz 3. Ragtime-Szczypawka 4. Bonga Bonga 5. W Ciemnym Pokoju 6. Beczka Śmiechu 7. U Cioci Na Iimieninach 8. Dziurawy Parasol 9. Ragtime Na Dwie Ręce 10. Na Tampolinie 11. Zakład Wiewiórki 12. Mr. Carling 13. Spacer Po Targówku 14. Etiuda Ragtime'owa 15. Jubileusz
W lutym trochę zaszalałem. Dziś Dojechało Extra Ball - Go ahead (vol. 59) i Vistula Brass Band - Entertainer (vol. 51).
Extra Ball jest genialny! Już pierwsze Birthday przypadło mi bardzo do gustu! Na Go Ahead Panowie poszli jeszcze dalej... tym razem mniej rocka, lecz nadal bardzo hmm... klimatycznie? Momentami bardzo spokojnie... Luty, wieczór, herbatka i Go Ahead... tak!
Bo niby gdzie indziej mógłbym się pochwalić nowymi nabytkami, jak nie właśnie Tu. I tak całkiem niedawno bo chyba w czwartek, dotarł do mnie pakiet z "tradycją" spod szyldu Polish Jazz. (Tradycja... jakoś "Misiowo" zabrzmiało, heh). Stan owych płyt super mega turbo nie jest, lecz jest dobrze (vol. 16, 38, 60 - b. dobrze), choć i tak szczególnie cieszy mnie fakt, że kupiłem ten pakiecik za bardzo rozsądną cenę, pięć płyt - 50zł (no z małym hakiem), gdzie vol. 8, vol.12, vol. 16 to już wiekowe produkcje - prawda?. Dodam że jakiś czas temu na zagranicznym ebay'u widziałem szaleńca który za 1000PLN chciał puścić te Hagaw - PJ vol. 12!!! (tak tam są 3 zera!) , ale to już skrajne przypadki. Wystarczy, że Trzaskowski i Kurylewicz chodzą po 450zł! Martwi mnie tylko opcja vol. 60 - JBB - Tribute to D. Ellington, że jest w zastępczym coverze, lecz widziałem dużo egzemplarzy tej płyty w tej okładce (oryginalna jest bardzo ciekawa, zresztą jak i większość okładek do PJ, bardzo mi się podobają projekty Karewicza). Jak już kiedyś wspominałem, wielkim fanem traditional jazz'u, czy wszelakich rag - dixie odmian nie jestem, ale vol. 8 jest mega! i Basta!
Jan Boba - piano, leader Jan Kudyk - Trumpet Zygmunt Górecki - clarinet Zdzisław Garlej - trombone Marek Podkanowicz - banjo Jacek Boratyński - bass Jacek Brzycki - drums
Recorded in Warsaw, June 1966
Ja miłośnikiem "tradycji" w jazzie, new orleańskich zabiegów, Chicago, Rag i Dixie nie jestem, ale znajdą się na pewno chętni;]
Ripp w niektórych miejscach "skacze", ale to jedyna kopia w internecie... Chętnym moge dać we FLAC'u.
Jan Kudyk - trumpet Wiesław Kuprowski - clarinet Andrzej Czechowski - trombone Jan Boba - piano Teofil Lisiecki - bass Zdzisław Gogulski - drums
1.
Sygnał (J.Kudyk, A.Krupa)
2.
Dippermouth Blues (J.Oliver)
3.
Grzeczność (J.Kudyk)
4.
Empty Bed Blues (trad.)
5. Zabucały G
6.
Potw
7.
Hesitating Blues (W.C.Handy)
8.
Ulica Makowskiego (A.Czechowski)
9.
Atlanta Blues (W.C.Handy)
10.
Sentymentalny Jack (A.Czechowski)
11.
Boba Boogie Woogie (J.Boba)
12.
Sygnał (J.Kudyk, A.Krupa)
Cytat z okładki:
W r. 1966 miałem przyjemność przedstawić słuchaczom i kolekcjonerom płyt, istniejący wówczas od 4 lat, zespół krakowski Jazz Band Ball z okazji wydania ich pierwszego long playa (Seria Polish Jazz, vol. 8 - nr. XL 0320). Niniejsza płyta jest jakby biletem wizytowym zespołu, który w ciągu 12 lat działalności przeszedł ożwyczą ewolucję. Trwający od początku na posternku: leader-trębacz J. Kudyk i pianista J. Boba, zmodyfikowali skąłd grupy i jej nazwę - na Jazz Band Ball Orchestra. W miedzy czasie ci wierni krzewiciele - mam na myśli oczywiści cały zgrany kolektyw - jazzu tradycyjnego odbyli wojaże po Austrii, Belgii, Danii, Francji, Holandii, Jugosławi, NRD, RFN, Szwecji, Węgrzech i ZSRR, zapisując sie trwale w pamięci jazzmanów i entuzjastów tego stylu.