Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 12. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 12. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 kwietnia 2010

Polish Jazz vol. 12: Hagaw - Do You Love Hagaw?

Polish Jazz vol. 12
Hagaw
Do You Love Hagaw?

The Jazz Band Jeunesses Musicales De Pologne "Pro Musica"

Polskie Nagrania XL 0388 (1967)

G. Brudko - banjo, leader
H. Kowalski - violin
W. Ciuk - Trumept
J. Kowalski - trombone
R. Kula - alto saxophone
W. Halik - bass
K. Adamek - drums, washboard

Composers
G. Brudko (3,5,6,7,9,10)
W. Ciuk (1,2,8,11,12,13,14,15)
F. Rybicki (4)

01. Czy Pani Kocha Hagawa
02. Meloniki na gorąco
03. wesoła Pioseneczka
04. Bardzo szkoda mi zajączka
05. Pamiętnik pewnego impertynenta
06. Taniec z czasów Górnego
07. Tułaczka Wija Drewniaka
08. Chlau, Chlapu
09. Będę Gangsterem
10. Oj - Biada!
11. Swawole lokomtyw, czyli wspomnienia pomocnika masztynistki
12. Koty na poddaszu
13. Być może...
14. Mówiłaś, że lubisz kije samobije
15. Zachciało Ci się Grzesiu prać o tej porze



Cytat z okładki:

Właściwie po to, by najtrafniej określić zespół, który się zapisał na mikrofonach tej płyty, trzeba sięgnąć do definicji słowa „humor” i dopiero potem dać serię pochwał z arsenałów szefów reklamy i propagandy w rodzaju: „Ci którzy swoją grą rozpalają temperamenty”, „Oto antyfalsyfikat jazzu komercyjnego”, „Jazz – to Hagaw jest i basta!” itp. Już sam rzut oka na tytuły kompozycji wprawia w zdumienie. Myliłby się ten, kto by przypuszczał, ze ma przed sobą kapelę grającą na zabawach ludowych. Powinniśmy tez założyć, że szczęśliwi nabywcy tej płyty będą na tyle „uczeni w jazzie”, że w popisach Hagawu odnajdą najprawdziwsze, najwyższe, najzabawniejsze powiązania ze źródłami muzyki jazzowej. Nie należy przekonywać, że jazz dawno przestał być muzyką amerykańskich Murzynów, bo przecież stał się muzyką uniwersalną. Nie powinniśmy również szufladkować stylów, wiadomo bowiem iż zazębiają się i wnikają – jak w każdej sztuce – z wzajemnego nakładania doświadczeń.

Członkowie zespołu Hagaw (nazwa wywodzi się od początkowych liter imion założycieli) pierwsze kroki muzyczne stawiali w 1964 r. na deskach warszawskiego klubu studenckiego „Stodoła”, swoim repertuarem, zestawem instrumentalnym (min. suzafon, tara,
skrzypce) i swobodą bycia – budząc żywe zainteresowanie wśród młodzieży. Starsza część publiczności na licznych koncertach podczas których hagowcy występowali – zaskoczona była muzykalnością młodych wykonawców, ich pomysłowością, umiejętnością wywoływania nastroju, dowcipem a przy tym traktowaniem jazzu całkiem na serio.


Recorded in Warsaw, February 1967
Reżyser Nagrania: A. Karużas
Operator dźwięku: J. Pollo

DOWNLOAD LINK

A tu alternatywa dla bardziej wybrednych co lubią formaty bezstratne;]
Part 1
Part 2
Part 3
Part 4

sobota, 6 lutego 2010

Nowe Nabytki



Bo niby gdzie indziej mógłbym się pochwalić nowymi nabytkami, jak nie właśnie Tu. I tak całkiem niedawno bo chyba w czwartek, dotarł do mnie pakiet z "tradycją" spod szyldu Polish Jazz. (Tradycja... jakoś "Misiowo" zabrzmiało, heh). Stan owych płyt super mega turbo nie jest, lecz jest dobrze (vol. 16, 38, 60 - b. dobrze), choć i tak szczególnie cieszy mnie fakt, że kupiłem ten pakiecik za bardzo rozsądną cenę, pięć płyt - 50zł (no z małym hakiem), gdzie vol. 8, vol.12, vol. 16 to już wiekowe produkcje - prawda?. Dodam że jakiś czas temu na zagranicznym ebay'u widziałem szaleńca który za 1000PLN chciał puścić te Hagaw - PJ vol. 12!!! (tak tam są 3 zera!) , ale to już skrajne przypadki. Wystarczy, że Trzaskowski i Kurylewicz chodzą po 450zł! Martwi mnie tylko opcja vol. 60 - JBB - Tribute to D. Ellington, że jest w zastępczym coverze, lecz widziałem dużo egzemplarzy tej płyty w tej okładce (oryginalna jest bardzo ciekawa, zresztą jak i większość okładek do PJ, bardzo mi się podobają projekty Karewicza). Jak już kiedyś wspominałem, wielkim fanem traditional jazz'u, czy wszelakich rag - dixie odmian nie jestem, ale vol. 8 jest mega! i Basta!