Tomasz Stańko - Edvard Vesala Quartet
Live At Remont
Recorded in Warsaw on 24 October 1976
1. Komba
2. First Song
3. Little, Beautiful, Dancing Girl
4. Sowa
DOWNLOAD LINK
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stańko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stańko. Pokaż wszystkie posty
piątek, 12 października 2012
czwartek, 11 października 2012
Tomasz Stańko - Balladyna (1975)
Tomasz Stańko - Balladyna
ECM 1-1071 - 1976
A1 First Song
A2 Tale
A3 Num
A4 Duet
B1 Balladyna
B2 Last Song
B3 Nenaliina
Fragment wywiadu z Tomaszem Stańką z książki Desperado, traktujący o Balladynie:
DOWNLOAD LINK
ECM 1-1071 - 1976
A1 First Song
A2 Tale
A3 Num
A4 Duet
B1 Balladyna
B2 Last Song
B3 Nenaliina
Fragment wywiadu z Tomaszem Stańką z książki Desperado, traktujący o Balladynie:
Balladyna, nagrana w 1975 roku dla ECM, to najważniejsze pana nagrania z Vesalą i Szukalskim.
To dziwne. Ta płyta była bardzo poważnie potraktowana przez amerykańskich muzyków. Z tego, co mi mówił Jim Black i wielu Amerykanów, to była dla nich szokująco odkrywcza muzyka. Moje światowe nazwisko zostało zbudowana na Balladynie.
Podczas swoich podróży miał pan spotkania z fanami Balladyny?
Masę, masę. Już nie pamiętam nazwisk, ale od wielu muzyków słyszałem, że Balladyna była dla nich w młodości najbardziej inspirującą płytą. Tak jak ja mówię o George'u Russellu czy Ornetcie Colemanie, tak ludzie traktowali Balladynę. To było granie innego typu, niż oni znali, co zaczęło się w Europie, a czego w Stanach nie było. Połączenie grania melodyjnego z free. Balladyna wyznaczała pewien styl, który właściwie kontynuuję do dzisiaj. Dosyć specyficzny typ skal i specyficzne rozwiązania dwugłosów - bo ja głównie opierałem się na dwugłosach - określiły mój charakterystyczny język. Ten język nie tyle jest oparty na skalach, co na pewnej melodyjnej atonalności. Muzyka melodyjna, prosto brzmiąca, ale z pewną atonalnością, bo cały czas działa kontrapunkt drugiego głosu i uabstrakcyjnia całość. Taka jest moja koncepcja. Z jednej strony coś niesłychanie prostego, naturalnego, wręcz siermiężnego w swojej idei, a z drugiej strony podkreślona linia kontrapunktująca. Chcę, dbam o to i w taki sposób staram się komponować, żeby ta linia była nie tyle udziwniona, co jak najbardziej odległa od tego prostego piękna. Nie że brzydka. Inna, bardzo nietypowa. Chodzi o inność, gdzie nie ma praw, gdzie nie ma skali, która by miała decydujące znaczenie. Tylko moja estetyka dyktuję tę inność i każe ją podkreślać. Wprowadzam się w rejon piękna, piękna uznanego przez całą historię muzyki, a równocześnie rozbijam to całkowicie, żeby znaleźć się w jakimś kompletnie innym świecie, w którym co innego jest pięknem. I to jest cała moja muzyka. Wszystkie kompozycje i ballady stosują bardzo proste rozwiązania, ale czasami pojawia się kontrapunkt tak pomyślany, żeby to wszystko wywrócić. Tego się niby nie słyszy, kiedy się skupia na tym pięknie, ale to działa pod spodem. Ta druga linia pozwala mi grać, co chcę, jako soliście daje mi prawo zachować się kompletnie free, posłużyć się dowolnym językiem. Nie muszę być w tonacji. Potrzebuję tylko świetnych muzyków, którzy tę drugą linię interpretują i wiedzą, jak skręcać. Nie wszyscy skręcają, Vesala opanował wszelkie skręty. To było bardzo bliskie jego estetyce.
Balladyna to pierwsza płyta nagrana dla niemieckiej wytwórni ECM. Jak doszło do nawiązania kontaktów z jej szefem Manfredem Eicherem?
Edward (Vesala - przyp.) nagrywał dla ECM w zespole Garbarka i znał Manfreda. On zaczął rozmowy, a Manfred od razu wszedł w deal. Sesja była zorganizowana bardzo szybko, w Ludwigsburgu pod Stuttgartem. Tam przyjechał Dave Holland. W dwa dni nagraliśmy wszystko.
Skąd się wziął Dave Holland?
Eicher go ściągnął. Powiedzieliśmy, że nie mamy basisty. Teraz Manfred już tak nie robi, ale to stało się modne wśród lokalnych muzyków - zapraszają nazwiska i łatwiej załatwiają grania. Manfred pierwszy wymyślił takie zestawienia, zawsze dołączał do grupy jakieś duże nazwisko. W przypadku Balladyny było to mistrzowskim posunięciem, bo Dave grał wszystko, a jednocześnie pięknie grał free.
(...)
Wspominał pan, że Balladyna to był album napisany. Miał pan chyba same motywy melodyczne?
Same motywy były napisane, ale one dużo organizują.
Jeśli TWET otwierał nową przestrzeń w pana muzyce, to Balladyna w tej przestrzeni osadza melodię. I na tym polega jej niezwykłość.
Tak, to naturalna droga. Przecież wyszedłem od free. Na początku free otwiera mnie, w szybkim procesie samodzielnie tworzę nową jakość, którą potem stabilizuję. Na Purple Sun i TWET nie ma jeszcze instrumentów harmonicznych. Na Balladynie też nie ma, ale tutaj mogłem określić pewne centrum harmoniczne liniami melodycznymi. Może to było raczej pewne wrażenie harmoniczne, które potem skonkretyzowałem w kwartetach z fortepianem.
Na Balladynie to właśnie melodie robią największe wrażenie. Skąd one do pana przyszły?
To są takie linie. Trudno powiedzieć, skąd się biorą. Tak jak trudno powiedzieć, skąd Veronse miał swoją zieleń. To jestem ja. Te melodie to wykwit mojego mózgu, mojego IP, Istnienia Poszczególnego. To moja linia melodyczna, którą lubię. Lubię szukać prostych elementów, takich, które trafiają do większej rzeszy ludzi, przez swoją typowość i piękno - choćby nawet ocierało się o kicz, bo z drugiej strony mogę to wszystko kontrapunktować i pogłębiać jakimś wyrafinowanym pomysłem, jakimś drugim głosem. To pozwala na zupełnie nowe prowadzenie melodii, zwijanie jej, zakręcanie, żeby zupełnie nieoczekiwanie rozbijała się jej prostota i kiczowatość. Z takiej kombinacji mogę tworzyć zadziwiającą linię, która zbliża mnie do tego, co lubię najbardziej - do czegoś pomiędzy najprostszym i najtrudniejszym. Wtedy mam te dwie rzeczy naraz, obok siebie. To głęboko przemyślana rzecz, że równie ważne jest wzruszenie prostej baby, jak i napisanie "ta ta ta ta" Beethovena. Bo to jest człowieczeństwo. Bardzo szeroki pogląd na piękno i na funkcję artysty.
DOWNLOAD LINK
niedziela, 30 września 2012
Tomasz Stańko - Desperado - Autobiografia - rozmawia Rafał Księżyk
Tomasz Stańko (ur. 1942) – trębacz i kompozytor, powszechnie uważany za jednego z najlepszych trębaczy jazzowych na świecie. Koncerty jego zespołów wypełniają sale we wszystkich zakątkach globu, a jego płyty wydaje monachijska ECM – najważniejsza wytwórnia w Europie i jedna z najlepszych na świecie.
Rafał Księżyk (ur. 1970) – dziennikarz i krytyk muzyczny. Od początku lat 90. współtworzył oblicze rodzącej się wówczas nowej prasy muzycznej i popkulturowej. Jako redaktor pracował m. in. w magazynach „Brum”, „Plastik”, „Antena Krzyku”, a jego teksty o muzyce ukazywały się we wszystkich liczących się czasopismach specjalistycznych oraz m.in. w „Gazecie Wyborczej”, „Newsweeku” i „Przekroju". Aktualnie pracuje jako zastępca redaktora naczelnego „Playboya”, a jako krytyk muzyczny współpracuje z „Machiną” i kanałem TVP Kultura.
Mroczny książę polskiego jazzu
Najsławniejszy i najwyżej ceniony na świecie polski muzyk jazzowy opowiada o początkach polskiego jazzu, legendarnych koncertach i sesjach nagraniowych, o wspaniałych muzykach, z którymi miał okazję współpracować. Razem z trębaczem zaglądamy w nuty, za kulisy i w głąb jego własnej duszy. Idziemy drogą, która zaprowadziła go na szczyty plebiscytów w najlepszych jazzowych periodykach świata, oraz ścieżką wiodącą wprost na dno.
Wraz ze Stańką poznajemy podziemny świat ćpunów, dilerów i szaleństwa, by przekonać się, jak po latach w nim spędzonych można powrócić do rzeczywistości. Dopełnieniem opowieści o muzyce i życiu są barwne reprodukcje niezwykle oryginalnych szkiców kompozycji i liczne, często niepublikowane wcześniej, fotografie.
Wydawca: Wydawnictwo Literackie
czwartek, 28 stycznia 2010
Polish Jazz vol. 19: Jazz Studio Orchestra Of Polish Radio
Polish Jazz vol. 19Jazz Studio Orchestra Of Polish Radio
Polskie Nagrania XL 0569 (1969)
Jan Ptaszyn Wróblewski - leader, conductor
Tomasz Stańko - trumpet, melofon (8)
Józef Dębek - trumpet
Franciszek Kowalski - trumpet
ndrzej Mazurkiewicz - trumpet
Franciszek Górkiewicz - trumpet
Pankracy Zdzitowiecki - trombone
Andrzej Piela - trombone
Stanisław Kowalczyk - trombone
Władysław Żurkowski - alto sax, clarinet
Zdzisław Przybyszewski - alto sax, bass clarinet
Janusz Muniak - tenor sax, flute, soprano sax
Zbigniew Namysłowski - alto sax (9)
Albert Pradella - tenor sax, clarinet
Bronisław Suchanek - bass
Henryk Rzeźniczek - baritone sax, clarinet
Janusz Stefański - drums
Stanisław Saranowski - bassoon (3)
Tadeusz Kielak - French horn (8)
Jerzy Kempiński - French horn (8)
Jerzy Bartz - conga, tambourine (2,4,5)
Jerzy Gawrych - bongos, cabazza (2-4,6)
Jerzy Milian - vibes (2)
Włodzimierz Nahorny - flute (4), alto sax (1, 8)
Czesław Bartkowski - drums
1.
The Opener
2.
Rajd Safari
3.
Stańkolągwa
4.
Ballada scenograficzna (Ballad of Scene Desing)
5.
Ma-Ha-Na
6.
Kołysanka z filmu 'Rosemary's Baby' (Main Theme from 'Rosemary's)
7.
Zdziwienie (Bewilderment)
8.
Plazma (Plazma)
9.
Kattorna
Ripp raczej bardzo średniej jakości, więc jeśli ktoś dysponuje czymś lepszym to będę wdzięczny!
DOWNLOAD LINK
Etykiety:
1969,
bartkowski,
jazz,
milian,
muniak,
nagrania,
nahorny,
namysłowski,
polish,
polskie,
stańko,
studio radio,
vol. 19,
wróblewski
środa, 27 stycznia 2010
Polish Jazz vol. 22: Tomasz Stańko - Music For K
Polish Jazz vol. 22Tomasz Stańko Quintet
Music for K
Polskie Nagrania SX 0607 (1970)
Tomasz Stańko - Trumpet
Zbigniew Sejfert - Alto Sax
Janusz Muniak - Tenor Sax
Bronisław Suchanek - Bass
Janusz Stefańsku - Drums
Recorded in Warasw, January 1970
DOWNLOAD LINK
piątek, 28 sierpnia 2009
Polish Jazz vol. 69: Tomasz Stańko - Music 81
Tomasz Stańko
Music 81
Polskie Nagrania SX 2405
Music by Tomasz Stańko
Tomasz Stańko-tp
Sławomir Kulpowicz-p
Czesław Bartkowski-dr.
Witold Szczurek-b.
01. Alusta
02. Daada
03. Bushka
04. Third Heavy Ballad
05. Ahuha
Recorded in Warsaw, April 1982
Recording engineers: A. Sassin, A. Lupa
Sleeve design: M. Karewicz
DOWNLOAD LINK
sobota, 22 sierpnia 2009
Polish Jazz vol. 50: Czesław Bartkowski - Drums Dream
Czesław Bartkowski
Drums Dream
Polskie Nagrania SX 1419
Czesław Bartkowski - perc.
Adam Makowicz - el. piano.
Tomasz Szukalski - ss
Tomasz Stańko - tp
Wojciech Karolak - keyboards
"Studio Jazzowe PR" Orchestra conducted by Jan Ptaszyn Wróblewski
Nagrania Radiowe
1. a) Drums Dream
b) Przejsciówka
2. a) FAO
b) Rozmowa z Dzwonem
3. Druga Swobodna Etiuda
4. Rozmowa ze Śliwką bez pestek
5. a) Good Times, Bad Times
b) Svene for Five
6. Kołysanka dla Malutkich Chińczyków
Cytat z okładki:
Czesław „Mały” Bartkowski urodził się na tyle dawno, że miał jeszcze okazję trenować w radosnym okresie jazzu beztroskiego, do którego najlepiej pasowało stwierdzenie iż nie jest ważne CO, lecz JAK się gra(…). Pierwsza strona płyty to jakby suita składająca się z samodzielnych w pierwotnym zamyśle utworów, komponujących się w większą, logicznie przebiegającą całość. „Przejściówka”, „FAO” i „Druga swobodna Etiuda” to improwizacje czterech wrażliwych inspirujących się nawzajem solistów. Bartkowski, Makowicz, Stańko i Szukalski pozwalają działać swojej intuicji i wyobraźni muzycznej, budując wspólnie z nich w myśl całkowitej swobody twórczej(…). Słuchając drugiej strony płyty, możemy prześledzić sposób w jaki Bartkowski „funkcjonuje” w dużym, wymagającym dyscypliny, aparacie orkiestrowym. Intuicjonista z pierwszej strony spełnia tutaj z powodzeniem funkcję perkusisty big-bandowego – choć nie tylko do tego sprowadza się jego rola. „Good Times, Bad Times” jest utworem stawiającym perkusiście wyjątkowo wysokie wymagania. Zagęszczenie skomplikowanych figur rytmicznych wymaga perfekcji. „G.T.B.T” połączone jest z następnym utworem: „Seven for Five”. Mimo iż metrum 7/4 jest od dawna dla jazzmanów chlebem powszednim, ma w sobie ten rytm coś tanecznego, co odwraca czasem naszą uwagę od warstwy melodyczno-harmonicznej, kierując ją na dosyć obsesyjną rytmikę(…).
DOWNLOAD LINK
Subskrybuj:
Posty (Atom)









